środa, 8 stycznia 2014

Imagin o Wiki i Adamie (Na dobre i na złe)

-Cześć-powiedział szczęśliwy Adam
-Heej-niepewnie odparła Wiki
-Asystujesz mi dzisiaj przy wyrostku?
-Ok,ale pod warunkiem,że ty postawisz mi kawe po pracy
-Spoko-odparł Adam i wyszedł do pracy.
Wiki miała jeszcze się ubrać i wyjść.
-Nie zaczekasz na mnie?-bez zawahania zawołała Wiktoria
-Ooo zaczekam,zaczekam..Tylko nie wiedziałem,że...
-Że co...?
-Że chcesz żebyśmy..
-Adam ja nie proponuje ci ślubu tylko pójście razem do pracy
Adam uśmiechnął się,ale wiedział,że już jest bliżej.Bliżej jego wymarzonej Wiki <3

Tak króciuteńko na początek :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz